O Samochodach ;-) :):)

Każdy nabywca dostanie w standardzie gadżety, o których kierowcy aut DTM nie maja co marzyć - automatyczną klimatyzacje, pełno poduszek, skórzane fotele, ESP i mnóstwo innych dodatków.
Z wyglądu przypomina on dość mocno wersję startującą w wyścigach - aerodynamicznie uformowane nadwozie dodaje autu pewnej zadziorności, ale dalej jest to ten sam sedan. W oczy rzucają się przede wszystkim szersze zderzaki, spojler i czarne 17-calowe alufelgi. Mniej widoczne zmiany to przyciemnienie szyb i zastosowanie z tyłu dyfuzora. W środku też panuje sportowa atmosfera - wyraźnie widoczne szwy na obitych skórą fotelach i aluminiowe wkładki sprawiają, że nikt nie pomyli tego modelu z wersją standardową.
W cenę wliczony jest także “porschowski” ESP, czyli PASM. Potrafi on zmieniać swoje reakcje w zależności od tego, czy chcemy, aby nasze Porsche zachowywało się bardziej lub mniej sportowo. PASM nie ma jednak wpływu na tylne błotniki. Są one szersze niż w wersji standardowej o 44 mm. Wszystko po to, by pomieścić szerokie, 19-calowe koła.
Nowe serce modelu 9-3 z pojemności 2,8 litra rozwija moc 250 KM. Z pomocą turbosprężarki auto osiąga “setkę” w 6,9 sekundy (7,9 z automatem) i prędkość maksymalną 250 km/h (245 km/h). Podobnie jak skrzynia manualna, także automat potrafi policzyć do sześciu. Ta druga skrzynka dostosowuje swoją pracę do stylu jazdy kierowcy i warunków panujących na drodze nie tylko do IKEI.
Dlatego seria 3 kombi jest bardziej sportowa aniżeli pojemna. Producent zapewnia, że świetne właściwości jezdne sedna nie ucierpiały poprzez doklejenie mu bagażnika. I bardzo dobrze. Na początek oferta silników obejmie jednostkę wysokoprężną (2 litry, 163 KM, 8,6 sekundy do 100 km/h) i benzynową (2,5 litra, 203 KM, 7,2 sekundy do 100 km/h). Z czasem dołączą dwa “benzyniaki” i jeszcze jeden, tym razem 3-litrowy Diesel.
Wysoki poziom ochrony pasażerów mają zapewnić (między innymi) systemy Brake Assist PLUS i PRE-SAFE. Ten drugi oferowany jest już w odchodzącej na spoczynek klasie S, ale w nowym aucie bedzie miał znacznie więcej urządzeń “pod sobą”. W jego skład wchodzą mikroprocesory, czujniki mierzące wszystko, radar, inteligentne fotele, domykające się szyby, myślący pedał hamulca i kilkanaście innych elementów. No, dobra, ale jak to działa?

W czasie jazdy zamontowany z przodu radar non stop kontroluje przestrzeń przed autem na długości 150 metrów i w zakresie 80 stopni. Jeżeli klasa S uzna, że istnieje prawdopodobieństwo wypadku, Brake Assist PLUS w mgnieniu oka obliczy siłę, z jaką siłą musi być naciśnięty hamulec, aby do wypadku nie doszło. Jeżeli jednak nie naciśniemy hamulca, to… nic straconego!
Przedłużony rozstaw osi zwiększył ilość miejsca dla Mości Pasażerów i pośrednio uśmiercił sporo krów, aby ich skóra stworzyła odpowiednią atmosferę we wnętrzu. Wycięto też kilka drzew, aby wyłożyć deskę rozdzielczą i kilka innych zakamarków wysokiej klasy drewnem.
Paninfarinowską klatkę dla ptaków skonstruowano na bazie modelu MC12, który z kolei dzieli swoje “wnętrzności” z Enzo Ferrari. Urodzinowy prezent Maserati legitymuje się mocą 700 koni pochodzącymi z 6-litrowego, 12-cylindrowego silnikowego giganta. To tyle, jeśli chodzi sportowe DNA najszybszego podarunku świata.
Inżynierowie dołożyli do Birdcage’a kilka kamer pozwalających śledzić sytuacje wokół auta, system head-up display wyświetlający najważniejsze informacje na przedniej szybie oraz godny promów kosmicznych multimedialny system Motoroli. Agresywne spojrzenie i cienkie lampy tylne mrugają do nas dzięki technice LED.
6-cylindrowy Diesel 320 CDI trafił również do dwuosobowego roadstera SLK. Tu jednak współpracuje z trzema turbosprężarkami (dwie małe robią swoje przy niskich prędkościach, duża natomiast przy wyższych). Oszczędny (7,5 litra oleju na 100 km) SLK przyspiesza do stu w 5,3 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 250 km/h.

Zgodnie z regułami rządzącymi uszeregowaniem alfabetycznym model SL powinien znaleźć się przed SLK. Ten mój mały wyłam wynika jednak z tego, że na sam koniec chciałem zostawić największego Diesla z opisywanej siódemki. Dieslowskiego SL-a 400 CDI wprawia w ruch jednostka V8. Przyspieszenie do setki? 5,8 sekundy. Średnie spalanie? Nie znane. Ale na pewno będzie niskie w stosunku do osiągów auta.
Wnętrze za to jest bardzo typowe dla brytyjskich modeli, czyli luksusowe, ale dyskretnie i stonowane, żadnych zbędnych bajerów. Także i tu geniusz marki daje się poznać dopiero po pozornie nieistotnych szczegółach - doskonale dopasowana do dłoni dźwignia zmiany biegów czy aluminiowe wskazówki liczników dają mieszankę nowoczesności i tradycji - po tym można poznać każdego Aston Martina. Wyróżniającą cechą nowego auta to spory i praktyczny bagażnik - z inżynierskiego punktu widzenia V8 Vantage to tak naprawdę hatchback.
Samochód będzie dostępny z dwoma silnikami, co prawda o pojemności i mocy dobrej kosiarki, ale zawsze silnik. Przy wyborze 3-cylindrowego silniczka o poj. 800 cm³ otrzymamy 53 KM i spalanie na poziomie 5,2 litrów na 100 km. Jednak zawsze możemy zamówić ten “duży” 4-cylindrowy motor o pojemności 1,0 litra i mocy 66 KM oraz średnim zużyciu paliwa 5,6 l na 100 km.
Poprzednik był popularny w Europie, starych Matizów sprzedano aż 630 tysięcy. Zresztą widać to na polskich drogach. Miejmy nadzieje, że firma powtórzy sukces, mimo, że auto nie jest zbyt urodziwe. Nowy ma być przestronniejszy, bardziej zwinny i mniej paliwożerny, a więc powodzenia życzymy Chevroletowi.
Nie wiadomo nic o zastosowanych rozwiązaniach technicznych. Prawdopodobnie jednak Yeti korzysta z płyty podłogowej Golfa i wprawiana jest w ruch przez silnik wysokoprężny TDI. Więcej informacji na temat terenowej Skody przekażemy wkrótce. Wtedy także będzie można ocenić, czy auto ma szanse na produkcje seryjną.
Dzięki technologii FSI powstała mieszanka paliwowo-powietrzna gwarantuje szybką reakcję auta na wciśnięcie pedału gazu. RS4 przyśpiesza do setki w 4,8 sekundy, do 200 km/h w 16,6 sekundy. Prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Warto wiedzieć, iż ograniczenie to zostało wprowadzone w większości samochodów z powodu przeciążeń występujących powyżej tej prędkości. Poza tym niedoświadczony kierowca miałby duży problem z zapanowaniem nad samochodem i z… hamowaniem. Nie można tak po prostu nacisnąć hamulca, bo grozi to dachowaniem.
Inżynierowie z Ingolstadt zrobili wszystko, aby uzyskać świetny stosunek masy do mocy - na 1 KM mocy przypada 3,93 kg masy. Praktycznie każdy element pojazdu został odpowiednio zbadany. Wiele elementów zostało zrobionych z aluminium np. komora silnika, elementy zawieszenia. Co prawda sportowe, kubełkowe fotele nie należą do najlżejszych jednak zapewniają świetne trzymanie boczne w “każdej” sytuacji.
Mercedes oferuje szeroki wybór jednostek napędowych. Najmocniejszy benzynowy w modelu B200 TURBO rozwija moc 193 KM, rozpędza pojemnego Merca do 100 km/h w 7,6 sekundy i pozwala przemieszczać się z maksymalną prędkością 225 km/h. Z kolei najmocniejszy Diesel w modelu B200 CDI oferuje 140 KM, które z paliwem obchodzą się ostrożniej niż z jajkiem - na każde 100 km potrzebują średnio 5,6 litra paliwa. Oba te silniki sprzężone są z 6-biegowymi skrzyniami manualnymi, podobnie jak Diesel B180 CDI. Reszta silników również współpracuje z “manualem”, jednak z jednym biegiem mniej. Producent oferuje także do każdego silnika skrzynie automatyczną.
Colt coupe-cabrio mierzy niecałe 3,9 metra długości. Spore, 18-calowe koła położone w skrajnych punktach nadwozia obiecują sportowe emocje. Tych dostarczy 1,5-litrowy silnik MIVEC o mocy 150 KM. Ta mała rakieta bez dachu będzie produkowana w Turynie przez zakłady Pininfariny. Dokładna data wejścia do sprzedaży oraz ceny nie są jeszcze znane.
Pod maską dwulitrowy, benzynowy silnik z turbodoładowaniem o mocy 240 KM. Moment obrotowy? 320 Nm. Przyspieszenie do setki? Poniżej 7 sekund. Prędkość maksymalna? Ponad 240 km/h. Do tego 6 biegów, interaktywny układ jezdny IDSPlus, 18-calowe koła i wentylowane tarcze hamulców w rozmiarze XXL (321 mm z przodu, 278 mm z tyłu). Producent standardowo dorzuca także świadomość posiadania jednego z najmocniejszych samochodów z napędem na przednią oś na rynku.
Skrytykowałbym koślawy i niezbyt poważny wygląd Pierwszej Limuzyny, ale trochę się boje. Nie chce mieć do czynienia z FBI lub CIA… Za obrażanie tego auta nieźle by mi się dostało… Zamiast tego dodam, że związek między Białym Domem i firmą Cadillac trwa nie od dziś. Jednym z pierwszych był prezydent Wilson, który triumfalnie przejechał się ulicami Bostonu podczas parady w związku ze zwycięstwem w pierwszej Wojnie Światowej.
Mocniejsza wersja, GT, została wyposażona w jednostkę V6 o mocy 260 KM. Nie jest już przyjazna środowisku, ale w zamian oferuje kierowcy dwie skrzynie biegów do wyboru (6-biegową manualną lub 5-biegową automatyczną). Ponieważ samochód pokazano w USA, oba modele muszą mieć odpowiedni sprzęt audio. Eclipse może być wyposażone w 650-watowy system audio z 9 głośnikami i odtwarzaczem MP3.
Kolejny problem tego auta to brak stabilności. Ford na każdym kroku zaznacza, że Sport Trac Concept wyposażony jest w ultranowoczesny system wykrywający i zapobiegający wywrotce auta. Komputery 150 razy na minutę analizują położenie Sport Traca i błyskawicznie reagują w krytycznej sytuacji. Skoro istnieje potrzeba montowania tak mądrego systemu, to znaczy, że ten “sportowy” Ford zapewni dreszczyk emocji w czasie jazy (na zakrętach szczególnie).
Wnętrze to praktycznie rozwinięcie zamysłu nadwozia - minimalistyczny panel środkowy, prawie kubełkowe fotele i trzy ekrany ciekłokrystaliczne (jeden, po środku - okrągły, dotykowy). Z dwóch ekranów użytek ma tylko kierowca, trzeci ma uchronić przed nudą pasażerów. Monitory mają też masę dodatkowych funkcji, pokazują informacje o stanie pojazdu czy służą za lusterka. Przynależność do aut z wyższej półki podkreślić ma zastosowany na szeroką skalę chrom.
Wysokością 1,58 metra Plus przewyższa zwykłego Golfa o 95 mm, natomiast do Tourana brakuje mu 54 mm. Dodatkowa przestrzeń pozwala kształtować wnętrze na 43 sposoby. Do tego mamy ruchomą w zakresie 160 mm tylną kanapę, składaną środkową jej część oraz kilka dodatków jak wieszaki, gniazdka elektryczne czy uchwyty na kubki. Bagażnik ma pojemność od 395 (505 l przy maksymalnie przesuniętej do przodu kanapie) do 1450 litrów.
Przy tak monstrualnych wymiarach zewnętrznych (4,93/1,86/1,46 metra) konstruktorzy Avanta nie znaleźli miejsca na duży bagażnik (!). 565 litrów (1660 przy rozłożonych fotelach) zrobi może wrażenie na właścicielach samochodów miejskich, ale w klasie wyższej nie jest to żadna rewelacja. Podobne możliwości ma seria 5 (500-1615 litrów przy mniejszych wymiarach), jednak w porównaniu z Mercedesem klasy E kombi Audi i BMW po prostu “wymiękają”. Tylko Benz oferuje 690 litrów i miejsce dla pięciu osób lub niemal 2000 litrów do pełnej dyspozycji dwójki jadących.
Nowy kompakt z szewronem na masce oświetli drogę na zakrętach (dzięki dynamicznym reflektorom), nie pozwoli nieświadomie zjechać z obranego pasa drogi (dzięki wprawianiu w wibracje fotela kierowcy) i zapewni wysoki komfort akustyczny i bezpieczeństwo za sprawą laminowanych szyb (po raz pierwszy zastosowanych w klasie). Aha! I dowiezie pasażerów do celu podróży, dzięki silnikom benzynowym (o mocach od 90 do 180 KM) i wysokoprężnym (92 - 138 KM).
A jeśli chodzi o wnętrze, jest ono naturalnie lepsze od tego w poprzednim modelu. Zastosowano jasne materiały oraz tradycyjne dla Kii wkładki drewnopodobne. Jednak z myślą o tych, którzy chcieliby trochę więcej luksusu przygotowano wersję “Premium”: skórzana pomarańczowo-brązowa tapicerka, wykończenia z aluminium. Jako plus trzeba zaliczyć system “Flat fold” - tylne siedzenia składamy bez konieczności wyjmowania zagłówków. W kwestii bezpieczeństwa SUV wypada co najwyżej średnio - 4 gwiazdki nie są dzisiaj już świetnym wynikiem.
Pod maską znajdziemy dwie jednostki benzynowe (1,6 i 2,0 litra), mniejszy oferowany jest w dwóch wariantach mocy (105 i 120 KM). Większy motor rozwija zaś taką samą moc jak Diesel 1,9 JTD 16V Multijet, czyli 150 KM. Pozostałe Diesle z 8-zaworową głowicą są słabsze osiągają moc 100 i 115 KM. Unowocześniono natomiast sekwencyjną skrzynię biegów Salespeed oraz wprowadzono zawieszenie o większym komforcie podróżowania (standard dla Diesli Multijet).
Wnętrze Focusa II ma ten sam problem co nadwozie. Owszem, jest nowoczesne, ale zbyt banalne. Za bardzo upodobniło się do konkurencji (szczególnie niemieckiej). Słowa pochwały należą się jednak materiałom, które są nie tylko wysokiej jakości, ale także spełniają wyśrubowane normy oparte na standardach toksykologicznych. Znaczy to po prostu, że nie wywołują alergii. Brawo! Na początku dostępne będą 3- i 5-drzwiowe hatchbacki oraz kombi. Sedan i coupe-cabrio pojawią się dopiero w przyszłym roku.

Pozdr.

Hello world!

Welcome to kasia79 at Blogsome. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

An email has been sent to you giving you details how to login to the administration section. From there you can change the design by clicking on the tab MANAGE and then click on the tab THEMES. If you have any questions ask them in the forum. We are only too willing to help.
Towarzystwo Eugeniczne i Związek Przeciwweneryczny, a wyniki wydane drukiem przez dr T. Welflego w jednym z numerów pisma “Zagadnienia Rasy” z 1938 roku w postaci obszernego artykułu pod tytułem Życie płciowe młodzieży akademickiej. Grupa objęta badaniami jest tu znacznie większa - rozesłano 2300 ankiet, uzyskano 2227 odpowiedzi, w tym 74 odpowiedzi od studentek, które nie pojawiły się w dwóch poprzednich badaniach. Jednak i warszawska społeczność studencka w latach trzydziestych była już o wiele liczniejsza, niż na przełomie wieków: na warszawskich uczelniach studiowało około 22 tysięcy młodych ludzi (w tym 9 tys. na UW, 4,8 tys. na PW, 1,4 tys. na SGGW, 1,1 tys. na SGH).